Zmienia się prawo dla poszukiwaczy skarbów

Kupując wykrywacze metali wiele osób nie zdaje sobie sprawy z przepisów odnośnie eksploracji terenu, ziemi. Czy świadomie czy nieświadomie, trudno powiedzieć. Istotnym jest jednak, że nieznajomość prawa szkodzi i nie ma możliwości, w przypadku kłopotów, wykręcać się sloganami typu „nie wiedziałem”. Polskie prawo jednak spłatało po raz kolejny figla wszystkim poszukiwaczom skarbów. Osobom, które często wykrywacze metali i ich użytkowanie traktują bardziej w kategorii hobby niż metodę na zarobkowanie. Bo przecież wiadomo, na 100 sytuacji sygnalizującej metale w ziemi, większość odnosić się będzie do puszek czy kapsli.

Ustawodawca czyli panujący nam obecnie przez ostatnie miesiące pracowali nad zmianami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Co to ma wspólnego z pasją jaką jest bieganie z wykrywaczem metali? A mianowicie ma ogromne. Dnia 22 czerwca wprowadzone zostały nowe przepisy (zgodnie z wyżej wymienioną ustawą), co automatycznie zaostrzyło regulacje prawne dla poszukiwaczy skarbów. Zmiany w tej materii na pewno są trochę oderwane od ziemi, co wynika z jednego faktu. Pracami zajmowały się osoby nie mające kompletnie pojęcia o środowisku poszukiwania skarbów, zresztą skupiano się najbardziej na zabytkach, ich ochronie. To spowodowało, że w jakikolwiek sposób nie konsultowano zmian z właścicielami wykrywaczy metali.

Szukasz wykrywaczem metali bez pozwolenia skarbów? Miej się na baczności.

Poszukujesz skarbów bez pozwolenia? Od nowego możesz nawet trafić do więzienia na 2 lata. Czyżby głośna sprawa złotego pociągu i wysyp nowych pasjonatów szukania skarbów spowodował takie zaostrzenie przepisów? To na pewno jakiś czynnik, który kazał projektującym pokierować tak zmiany, by zamiast wykroczenia były większe możliwości karania. Oczywiście wyrok 2 lat więzienia raczej nie zapadnie ale grzywna czy też wyrok w zawieszeniu, jak najbardziej możliwe.

Ranking wykrywaczy metali

  1. Garrett ACE 250
  2. wysoka jakość wykonania
  3. tryb namierzania PinPoint
  4. 8 poziomów czułości
  5. 5 wzorców dyskryminacji
  6. waga 1,2kg
  7. Sprawdź aktualną cenę
  1. Garrett ACE 150
  2. 3 tryby pracy
  3. niska cena
  4. wyświetlacz LCD
  5. dobry dla początkujących
  6. waga 1,2kg
  7. Sprawdź aktualną cenę
  1. Rutus Alter 71
  2. czułość 90 poziomów
  3. dyskryminacja 120 poziomów
  4. tryb namierzania PinPoint
  5. dla zaawansowanych
  6. waga 1,63kg
  7. Sprawdź aktualną cenę
  1. Fisher F44
  2. czułość 20 poziomów
  3. wysoka jakość wykonania
  4. identyfikator żelaza
  5. wbudowana latarka LED
  6. waga 1,15kg
  7. Sprawdź aktualną cenę
  1. Teknetics Eurotek 8”
  2. niska cena
  3. łatwa obsługa
  4. dobry dla początkujących
  5. wygodny uchwyt
  6. waga 1,15kg
  7. Sprawdź aktualną cenę

Co właściwie można robić z wykrywaczem metali?

Mając wykrywacz metali nie powinniśmy mieć żadnych problemów z jego użytkowaniem gdy przykładowo szukamy zaginionych przedmiotów w ogródku albo na plaży czy po prostu w domu. Zapuszczanie się na tereny obce czyli innych właścicieli jest już zabronione, chyba że posiada się zgodę właściciela terenu gdzie prowadzone są poszukiwania.

Wyjście z detektorem do lasu nie jest najlepszym pomysłem gdyż jakiekolwiek działania niszczące przyrodę w lesie mogą zostać ukarane. Konfiskata sprzętu na czas wyjaśnienia sprawy czy też mandat.

Trzeba również pamiętać, że nawet mając pozwolenie na szukanie skarbów na prywatnym terenie, nie zawsze historyczne znalezisko przyniesie nam odpowiednie korzyści. Każde znaleziska np. historyczne przedmioty, militaria, muszą być zgłoszone odpowiednim służbom. Zachowanie dla siebie takich znalezisk może skutkować ukaraniem, mimo iż znajdowały się one na prywatnym terenie.

Co czeka wszystkich poszukiwaczy skarbów od stycznia 2018?

Zmiany mają jeszcze bardziej przypilnować tego co skrywa ziemia, chronić zabytki jeszcze nieodnalezione. Bat w postaci potencjalnej kary, nawet w zawieszeniu, doprowadzi do sytuacji kiedy wielu właścicieli wykrywaczy metali kompletnie zrezygnuje ze swojej pasji. Sankcje karne przecież prowadzić mogą do problemów w pracy, łącznie ze zwolnieniem. Inny problemem będzie większe ukrywanie znalezisk. Zamiast oddać państwu to co mu się należy, poszukiwacze skarbów będą po prostu zachowywali dla siebie znaleziska, zbytnio się tym nie chwaląc. Ale mamy również do czynienia z drugą stroną medalu. Wystarczy przejrzeć różne portale aukcyjne gdzie ludzie sprzedają ciekawe artefakty. Zaostrzenia w ustawie może ukrócą takie działania.

O czym zapomniano w trakcie zmian nad ustawą?

Jak już wyżej zostało napisane, w trakcie zmian nad ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, kompletnie ominięto środowisko poszukiwaczy skarbów czyli po prostu właścicieli wykrywaczy metali. I o ile zaostrzanie kar może być odbieranie pozytywnie, o tyle szkoda, że kompletnie nie pomyślano nad procedurami uzyskiwania pozwoleń na prowadzenie działań. Czy kierowano się statystykami gdzie udziela się rocznie naprawdę niewiele pozwoleń. Ale przecież te statystyki są pochodną skomplikowanych procedur i dlatego większość właścicieli detektorów po prostu nie ma zamiaru się bawić w bieganie po urzędach, utonąć w gąszczu biurokratycznych absurdów.

A może konsolidacja środowiska i wypracowanie odpowiednich kodeksów?

Może zaostrzenie kar to dobry początek dla środowiska? Może pozwoli to na konsolidacje i wypracowanie odpowiednich strategii działania. Przecież wystarczy się zorganizować, przygotować coś w rodzaju licencji, coś na wzór wędkarzy? Cały zbiór zasad, obowiązków, odpowiednich zachowań jakimi powinni się kierować poszukiwacze skarbów. Sprawa jest na pewno do rozważania bo w innym wypadku może się okazać, że za jakiś czas wszyscy będą zmuszeni „zejść do podziemia”

Przydatny artykuł? Podziel się z innymi!

15 komentarzy

  1. Dupa 22 października 2017 at 19:54

    Państwo to niech przestanie kraść na kazdym kroku i niech mnie cmoknie w trąbe! Nawet jakbym znalazl coś wartościowego to wolałbym przetopić i dostać 100 razy mniej a nawet wyrzucić do morza jak wam zlodzieje oddać!!


  2. detektor 23 października 2017 at 08:51

    Totalny absurd. O jakich skarbach piszecie, ilu znalazło coś bardzo wartościowego?. Większość osób traktowało to tylko jako hobby chodzenie dla przyjemności i znajdywanie różnych przedmiotów, nie koniecznie cennych. Jak zwykle w tym kraju niczego nie wolno bez zezwolenia i opłaty. Ja i wielu innych zrezygnuję z tej przyjemności. A ci którzy szukają dla kasy i tak będą dalej to robić, tylko będą ostrożniejsi.


    1. Toom3k 28 stycznia 2018 at 20:29

      … jeśli ktoś chwali się że znalazł „skarb”( łamiąc prawo) … na pewno nic nie znalazł a mówiąc o tym głośno bardziej chce zaistnieć wzbudzić zazdrość… ( trzeba by znalazcę spytać jaki ma cel) … Ci co znaleźli nigdy o tym nie napiszą ….(że strachu … przed karą lub utrata znaleziska w zamian za dyplom z tego samego materiału co ten przy sedesie )


  3. Krzysztof 26 października 2017 at 20:13

    Chodzę z wykrywaczem już 26 lat od 1991 roku na terenach po Niemieckich najczęściej . I jakoś za pomocą wykrywacza nie znalazłem niczego cennego, na ogół są to odłamki łuski i niewypały których nie ruszam. Jak są w lesie to zgłaszam leśniczemu ich lokalizacje żeby w przyszłości nie doszło do nieszczęścia przy orce. Jedni chodzą z kijkami od nart a ja z wykrywaczem i saperką dla ruchu i zdrowia. No i co najlepsze, to pasja namacalne dowody wydarzeń historycznych. Pozyskanie wiedzy na ten temat co kiedy gdzie i jak przebiegało. Nie wszystko jest opisane , a ci co uczestniczyli lub byli świadkami wydarzeń już nie żyją i nie opowiedzą tego. A jak ktoś się ustawia na szukanie skarbów to jest jak gra w totolotka a nawet gorzej !!! Ale można pomarzyć coby było gdyby. Pasjonata cieszy mały nic warty drobiazg a i znalezienie podkowy na szczęście może się przydać. Zwykły guzik od munduru z jakiegoś tam okresu daje bardzo duża satysfakcję . On zgubił ja znalazłem. On trzymał 100 lat temu a ja jako pierwszy po nim po 100 latach. I to jest super. Ci którzy wprowadzili te rozporządzenia raczej nie mają hobby ani żadnej pasji. Raczej nie mam zamiaru z tego zrezygnować bo to jest tak jak bym miał zrezygnować z zdrowego trybu życia.


    1. Garett 1 stycznia 2018 at 12:19

      To tak jak by nam zakazano szukania i zbierania grzybów w 100%popieram


  4. mirek 3 listopada 2017 at 07:52

    Przestanę chodzić z wykrywaczem szukać „skarbów” a zacznę szukać meteorytów. Tego jeszcze żaden przepis nie zakazuje, ciekawe jak długo.


    1. Geolog 10 listopada 2017 at 05:36

      Poszukiwanie i rozpoznawanie złóż reguluje już prawo geologiczne i górnicze. Meteoryty są pochodzenia naturalnego i zaliczają się do skał występujących w środowisku przyrodniczym. Poszukiwanie specjalistycznym sprzętem meteorytów jest tak zwaną robotą geologiczną i podlega przepisom prawa.


      1. Krzysiek 14 grudnia 2017 at 15:20

        Dlatego ja legalnie z wykrywaczem szukam wszelkiego rodzaju kapsli po piwie pozostawionych przez rolników na polu. Ani to zabytek ani meteoryt a pasję mam przyznam dziwną ale od dziecka fascynowały mnie kolorowe kapsle. Przy okazji zabieram bezwartościowy złom z pola aby się rolnikowi opona nie uszkodziła. Zabytku w życiu nie widziałem na polu, specjalnie mam włączoną dyskryminację wybiurczą.


      2. Damian 1 stycznia 2018 at 12:06

        A może jakieś szczegóły odnośnie zmiany prawa co do poszukiwania meteorytów pan by przedstawił. Przejrzałem internet i nic o tym nie ma. Nic geologii do tego co spadło z nieba. Kolejna grupa chce sobie zawlaszczyc na wyłączność coś co należy do wszystkich. Możecie co najwyżej odkupić co znajdę skoro w swoim wolnym czasie ja to znalazłem a nie wy.


      3. adam 8 stycznia 2018 at 09:11

        Piszesz Pan głupoty Panie geologu. Meteoryty nie są naturalnymi skałami ziemskimi tylko z kosmosu.


  5. riko1975 24 listopada 2017 at 23:09

    niech buduja wiezienia bo ja i tak bende chodzil


  6. JJ 30 listopada 2017 at 08:05

    Poje…. kraj i poje…. prawo.
    A kto je wymyśla?
    Poje… ludzie którzy to biorą za to jeszcze pieniądze.


  7. marek 6 grudnia 2017 at 21:27

    Witam , uwazam .ze ta pani Gowin czy jak jej tam to pasozyt na dupie i szkodnik dla wszystkich! Ta pani nie powinna obejmowac stanowiska jak glowny konserwator zabytkow skoro zabrania poszukiwan i uratowania tego co jeszcze w ziemi sie znajduje a pozwala na zniszczenie tego przez chemiczne nawozy czy maszyny rolnicze i na koncu przez czas. Ta kobieta nie wie co czyni , inne kraje lagodza przepisy tak aby muzea wspolpracowaly z poszukiwaczami a ta Pani nie rozumie problemu wiec proponuje rozglosic problem miedzy kolegami pasjonatami i spotkac sie gdzies obgadac problem i pomuc naszej pasji i ocalic ja , a tej Pani jak wspomnialem wczesniej pomuc opuscic stanowisko ktore obejmuje .NIKT NIE ZABRONI NAM PASJI KTORA KOCHAMY < POZDRAWIAM


  8. Aro 17 grudnia 2017 at 03:24

    Witam ! Dziwię się bardzo naszemu państwu Polskiemu czemu nie chce wsierać ludzi którzy odnajdują historię i dzieje Polski . To muzea powinny wystawiać opinie odnośnie znaleziska , odkupić to od poszukiwacza mieli byśmy piękne zbiory w naszych muzeach czym mogli byśmy się szczycić. Tak właśnie jest w Angli i bardzo mi się to podoba , dostaje certyfikat odnośnie znaleziska i godne pieniążki. Jaka jest motywacja poszukiwacza a pokolenia poznały naszą historię jeszcze lepiej


    1. Moser 29 grudnia 2017 at 20:20

      Dokladnie tak jak piszesz.I powinni zaplacić znalazcy.Wkoncu archeolodzy tez biorą kase i to duzo wiekszom


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *